O nas

Swojska Zagroda

Moje gospodarstwo znajduje się niedaleko Krakowa w niewielkiej miejscowości Podstolice.

Ponieważ nasz dom znajduje się na uboczu, w naszej zagrodzie zawsze znajdowały się różne zwierzęta gospodarskie. Z dzieciństwa pamiętam, że w naszym gospodarstwie było kilka krów, świniaki, owce i drób. W pamięci utkwiły mi szczególnie wielkie puszące się indory, które paradowały po podwórku, a na Święta lądowały na naszym stole.

Kiedy dorośliśmy i zaczęliśmy życie na własny rachunek. Rodzice przestali uprawiać rolę, a gospodarstwo praktycznie przestało funkcjonować.

Pozostało tylko kilka kur, które znosiły jajka na własne potrzeby.

Kilka lat temu gospodarstwo przejęła moja siostra, a ponieważ każde z nas miało już kilkuletnie dzieci, postanowiliśmy dostarczać im zdrowe i smaczne produkty. Nasz wybór padł na zdrowe wiejskie kurczaki, króliki i indyki. Na początki zakupiłem kurczaki i indyki brojlery, ale chodowla tych ptaków bardzo mnie rozczarowała. Zwierzęta te muszą ciągle dostawać paszę, w przeciwnym wypadku chorują i często padają. A przecież założeniem było takie, aby jeść smacznie i zdrowo.

W następnym roku zakupiłem indyki zagrodowe (takie od chłopa). To był strzał w dziesiątkę, już w pierwszym roku indyczka wyprowadziła ponad 20 różnokolorowych maluchów, które potem wyrosły na spore stado.

Mięso tych indyków jest przepyszne, ponieważ karmione są naturalnie: zbożem, warzywami i mają dostęp do różnego rodzaju zielonek oraz ziół. Nasze indyki mają duży wybieg, a czasem wypuszczane są na rozległe pastwiska, których jest sporo w naszej okolicy.

Na dzień dzisiejszy to indyk, króluje w mojej Swojskiej Zagrodzie, a ponieważ jego hodowla nie sprawia większych problemów, każdego roku zwiększa się liczebność stada.

IMAG2989

Dodam też, że młode indyki przychodzą na świat naturalnie w naszym gospodarstwie.

Stawiamy na naturę.

Facebook