Jak zabić indyka?

Obserwując Facebookowy fanpage,  społeczności amerykańskich łowców indyków. Zastanawiam się jak dobrze zabić indyka.

537041_367475483362174_737641136_n

1480632_1385643888363440_694402596_n

Może tak.  Oczywiście, to taki mały żart. Chociaż sprawa jest poważna.

Czasem stajemy w sytuacji, że chcemy pozbyć się wielkiego ptaka. No cholerka, znów jakiś gag.

No ale do celu. Jak zabić indora?

W przypadku jeśli to indyk samiec, jedna osoba ma nie lada kłopot. Ponieważ indyk to dosyć silne zwierzę, radzę zabrać się za niego we dwoje. Jedna osoba podtrzymuje ptaka, a druga macha siekierą.  Moim sposobem na pozbawienie życia indora, jest siatkowy worek (taki jak na ziemniaki, jarzyny). Rozpruwam  jeden róg, a na drugim wiąże supeł. Dziura nie musi być duża wystarczy, że ptaszysko włoży w nią głowę. Po włożeniu go do worka, staramy się niezwłocznie obciąć mu głowę. Najlepiej do tego użyć ostrej siekiery i pieńka. Po obcięciu głowy, możemy zakryć miejsce cięcia małym wiaderkiem, co pozwoli uniknąć rozchlapywania krwi. W przypadku indyczki, możemy zrobić podobnie, lecz z racji tego że indyczki są znacznie mniejsze i słabsze, jedna osoba powinna sobie spokojnie dać radę. Po upewnieniu się, że indyk jest martwy, możemy przystąpić do jego skubania. Można robić to na sucho, lub mokro (położyć na misce i polewać wrzącą wodą).

Wiem, że niektórzy  hodowcy amatorzy wieszają indyka za nogi, a potem podcinają szyję nożem. Ten sposób wydaje się dosyć dobry,  zwierze nie bardzo się trzepie i krew spływa w dość kontrolowany sposób. Wada – moim zdaniem zwierze cierpi.   Innym sposobem o którym słyszałem, to nakrywanie indyka taczką, (to raczej w przypadku ras ciężkich – brojlerów).  Przykrywamy indyka taczką, wyciągamy z pod taczki tylko głowę, ciach siekierą i po kłopocie. Dla mnie masakra, indyk pod taczką skacze i obija się, a do tego jest cały zakrwawiony.

Jako wielbiciel indyczego mięsa, całym sercem jestem za hodowlą, a potem  ubojem  indyków we własnych przydomowych zagrodach. Niemniej jednak, apeluję do wszystkich hodowców, którzy zabijają zwierzęta gospodarskie, o to aby starali się robić to w sposób jak najbardziej „humanitarny”, w przyzwoitych warunkach sanitarnych, oraz o nie przedłużanie cierpienia zwierzętom. Jeśli nie czujemy się na siłach, lub nie wiemy jak to zrobić, poprośmy o to doświadczonego sąsiada czy znajomego. Pamiętajmy, że zwierzęta tak jak my czują ból i strach. Starajmy się zatem, w jak największym stopniu, ograniczyć im cierpienia. Wyjdzie to także z korzyścią dla nas samych, ponieważ mięso zestresowanych zwierząt ma mniejsze walory użytkowe.

Zdaję sobie sprawę, że  w tym temacie dotykam spraw o których często nie lubimy rozmawiać, lub też nie chcemy pamiętać kupując małe śliczne pisklątka. Musimy jednak pamiętać, że to my jesteśmy odpowiedzialni za nasze zwierzęta. Za ich hodowlę, rozmnażanie ale i także za ich ubój.

Ps. Z powodu charakteru tematu, w niniejszym wpisie nie publikuję zdjęć. Były by one zapewne zbyt nieprzyjemne dla niektórych użytkowników.  Niemniej jednak na koniec, załączam zdjęcie, już sprawionego, wypatroszonego indyka.

IMG_0491

Życzę powodzenia, przy skubaniu.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook